poniedziałek, 15 grudnia 2014

Leczenie

      Dziś nie będę pisała o przygotowaniach do świąt, dekorowaniu domku ale o norweskiej służbie zdrowia która mnie zezłościła. W miniony czwartek po południu moja Młodsza  zaczęła kaszleć, temp skoczyła jej do 39.4. Ponieważ o tej godzinie nasza lekarka nie przyjęłaby nas [trzeba wysłać do niej eska z wiadomością o dolegliwościach i ona decyduje czy przyjmie czy nie . Totalna głupota] więc wybraliśmy się  na pogotowie. Pani spisała objawy, zmierzyła temp i kazała czekać. Siedzimy, czekamy na doktorka i obserwuje wszystkie dzieciaki które zmogło tak jak moją córkę. Jedna roczna zajęła miejsce przy koszu na śmieci i co chwilę wymiotowała, drugi szkrab przytulony do mamy rzęził strasznie, jeszcze jeden chłopczyk leżał  na podłodze i spał. Moja gwiazda z powodu wysokiej gorączki szukała chłodnego miejsca i znalazła na podłodze tak samo jak jej kolega niedoli. Po jakimś czasie wskoczyła mi na kolana i przestała kontaktować.  Czas mijał, ludzie wchodzili i wychodzili od lekarza a my czekamy... Tak nam minęły 3 godziny. Zagaduje moją córcię a tu cisza, zero reakcji, gorąca jak kaloryferek. Lecimy do baby w recepcji dlaczego nie zostaliśmy jeszcze przyjęci , kobieta spokojnie zmierzyła temp i nagle dostała wysokich obrotów ponieważ mała miała39.9. Zostaliśmy przyjęci w 10 sekund. Okazało się że to angina.
    Złoszczą mnie polscy politycy którzy wiecznie biadolą że za mało jest pieniędzy na służbę zdrowia, że wszystko jest do niczego. Niech panowie przyjadą sobie do bogatej Norwegii gdzie leczenie ani trochę nie jest lepsze. W Polsce miałam świadomość że małe dziecko jest przyjmowane bez kolejki tutaj już nie.




Kilka fotek z dzisiejszych malutkich opadów śniegu.















11 komentarzy:

  1. A ja czekam i czekam na ten śnieg i się doczekać nie mogę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pocieszenie powiem Ci że już mamy po śniegu. Faktycznie to była chwilowa radość ;}

      Usuń
  2. Nawet jeśli są pieniądze a pracownicy nie mają wyobraźni i serca to nic to nie zmieni. Nie ważne w jakim państwie będziemy żyć.
    Ale u Was cudnie. U nas niestety śnieg zaginął i ponoć do świąt już nie ma na niego co liczyć. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wyobraźnią zgadzam się w 100% a raczej jej brakiem. Ja wiem że nigdzie nie jest idealnie ale z na tą obsługę a właściwie dziwny sposób przyjmowania chorych złoszczę się nie tylko ja. Rozmawiamy z Norwegami i im też się to nie podoba. Już przestało być cudnie - i ...ciągle pada...deszczyk :}}}. Typowa bergeńska pogoda

      Usuń
    2. To prawda, w Bergen pogoda zmienia się diametralnie z dnia na dzień. Może jeszcze śnieg do Was wróci. ;)

      Usuń
    3. Tu pogodynka bergeńska- dziś pada grad w akompaniamencie burzy ;}

      Usuń
  3. Szlag mnie trafia, kiedy słyszę tego typu historie!
    Ciągle zadaję sobie pytanie co kieruje takimi ludźmi i jaka byłaby ich reakcja, w momencie choroby ich dziecka.
    Szczerze wątpię, że nadal trzymaliby się sztywnych zasad!
    Ręce opadają!
    To są lekarze???
    Taka ma być ich pomoc!
    Żenada!!!!!
    Dużo zdrówka dla Malutkiej, niech się kuruje i nabiera sił!
    Buziaki dla Was! :*
    Pogodę macie piękną!! U nas 12topni na plusie!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gwiazda wraca do normalności, zaczyna broić, czyli jest dobrze ;}}. Przyjmowanie na pogotowiu ma trochę bezsensowny system podobno przyjmowani sa chorzy wg wstępnego wywiadu w recepcji, to tam decydują kiedy delikwent wejdzie do lekarza.Nie mogłam się przyzwyczaić do wysyłania esków swojej lekarce. Nie takie spostrzeżenie i możesz czekać miesiąc . No nic to co kraj to obyczaj, trzeba się przestawić :}}. Buziaki Czarnuszko:}

    OdpowiedzUsuń
  5. no popatrz a wszędzie się słyszy,że w Norwegii tak dobrze:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń