poniedziałek, 8 maja 2017

..na momencik;))




Jaddisku chyba mnie wywiało. Nie mam serducha do  bloga. Nie lubię pisać na siłę, nie lubię pisać "pod" potencjalnych odwiedzających z nadzieją na ileś tam komentarzy.  Właściwie to mało kto zagląda  do mojego światka, bo ile można czytać  jak długo miałam słońce albo ile deszczu na metr kwadratowy spadło;)))).
Wpadłam w kołowrót-robota, ,odebrać dziecko z przedszkola, wymodzić cosik na obiad, przygotować dzieciaki na następny dzień, pogadać chwilę z moim połówkiem, czasami zaliczyć spacer co by kości nie zapomniały  co to ruch:))) i lulu. 
Cholerka już dawno nie robiłam żadnych fotek , a baaardzo to lubię.Ale   już niedługo wakacje i mam nadzieje na naładowanie akumulatorków i złapanie słońca ile się da.
Dobra starczy tego tłumaczenia się, a tak swoją drogą Jaddis- łobuzie u Ciebie też cicho..;)))
Saluś kochana babeczko bardzo Tobie dziękuję ze nie zapomniałaś i zapukałaś. No i wstyd- zapomniałam Tobie pogratulować ślicznej gwiazdeczki . Całuję Was dziewczynki-duża i malutką kruszynkę.
Ściskam Was  mooooocno baby;))).





 So simply beautiful:

9 komentarzy:

  1. Mi też się nie chce bloga pisać.To co wydłubie to wrzucę na fejsa.A! Mam nowe hobby.Jak tak dalej będzie to zaowocuje to przewodnikiem po norweskiej służbie zdrowia:)
    Dobrze,że się odezwałas.Tęsknilam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tęskniłam babo;) Co jakiś czas robiłam wędrówkę ludów na Twoje norweskie śmieci ale ciiiiisza aż dzwoniła;). Jaddisku, kochana mam nadzieję że Twoje krajoznawcze spacery po służbie zdrowia to nic bardzo poważnego.
      Ładnie relaksuj się w chałupie co by szybciutko się postawić do pionu i być "friskowa".
      Mocno, mocno ściskam

      Usuń
    2. Teraz mam okazje poczuć jak to jest po drugiej stronie barykady:)
      Póki co okupuję sofę bo trochę niewyjściowa jestem:D

      Usuń
    3. Po drugiej stronie barykady jest zdecydowanie mniej komfortowo;)).
      E tam niewyjściowa- masz szybko do zdrowia wrócić i niech wróci Twój cięty język;))

      Usuń
    4. W sumie to moje chorowanie ma same plusy:)Pierwsze od 23 lat wolne na Wielkanoc,wszystkie święta majowe.Może jeszcze o pinse zahaczę jak doktor nie poskąpi:D
      Lubię te długie kolejki do specjalisty:)

      Usuń
    5. Kochana babo Ty się ciesz że możesz po tylu latach poczuć porządnie kanapę pod dupką;))) Masz być zdrowa jak koń i nie ważne ile tego wolnego;) .
      Widzisz nie tylko w Polszy są kolejki do lekarza w Norwegii mlekiem i miodem płynącej również;) . Ja z moim dzieckiem na tomograf czekałam 4 miesiące nie z powodu ilości ludzi ale braku personelu. Rozmawialiśmy z kobitką która robiła starszej badanie że ona sama biedna i brak personelu.

      Usuń
  2. Ja doskonale rozumiem ciszę ... Sama ostatnio tylko przelotem przelecę przez blogowy świat, zobaczę to tu to tam, u siebie sprzątnę lecę dalej .... ale ciężko znikac na stałe ... może wspólna mobilizacja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację-ciężko;). Człowiek wskoczy na ulubione blogaski, może bez śladu w formie komentarza ale dla przyjemności poczytania.
      U mnie to jest impuls. Siadam i piszę. Także nie mówię że to definitywnie koniec;). Pozdrawiam cieplutko i czekam u Ciebie na następny ciekawy wpis;)

      Usuń
  3. Kochane mam to samo... Miesiąc ciszy dwa.. I wracam! Mocny kop w tyle i dMy rade

    OdpowiedzUsuń