czwartek, 19 czerwca 2014

Nie i koniec...

Kilka dni temu dostaliśmy informację że nasza córka ma przyznane miejsce w przedszkolu od sierpnia. Zaczęliśmy opowiadać małej kobietce jak to jest fajnie w przedszkolu, że będzie miała swoje koleżanki, plac zabaw,będą chodzić na spacery . Wszystko układało się super do dziś. Byłyśmy na placu zabaw i do mojego dziecka przyraczkował mniej więcej roczny chłopiec, ona  udawała że go nie widzi. Miał chłopak dużo  samozaparcia bo nie zrażał się "ślepotą" mojego dziecka:} siedział i patrzył na nią z zachwytem.... Na chwilę zawarli komitywę dręcząc kota na wszystkie możliwe sposoby. Na koniec zabawy pożegnałyśmy xię ze szkrabem, szykujemy się do odejścia a moja córka mówi do mnie:
       - pamiętaj do ziadnego psiećkola nie pójdę, nie i koniec!
       - córcia ale chłopiec był miły
       - nie chce takiego chłopca w psiećkolu!
A ja naiwna myślałam że kobiety lubią być adorowane:}}








6 komentarzy:

  1. widocznie jej sie nie podobal
    bo caly w tym ambaras zeby dwoje chcialo na raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bardzo jej nie przypadł do gustu , biedny chłopak:}}. Z drugiej strony wie dziewczyna czego chce

      Usuń
    2. i bardzo dobrze, w koncu tego kwiatu jest pol swiatu
      ma dziewczyna jeszcze czas ;)

      Usuń
  2. Konkretna dziewczynka, co się będzie szczypac :)
    Nie i koniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo konkretna dziewczyna, z marszu stawia sprawę jasno:}}

      Usuń
  3. Nie robi chłopakowi złudnych nadziei:}

    OdpowiedzUsuń