poniedziałek, 14 lipca 2014

Równowaga...

Moja młodsza dostała pierwsze wezwanie na kontrolę zębów. Ja pełna optymizmu, po spokojnym pobycie w szpitalu poleciałam z gwiazdą na umówioną godzinę.
 Wchodzimy , wita nas pani stomatolog na widok której mamuśce piękną kolana. Nic to trzeba być twarda, biorę córkę pod pachę , wchodzimy do gabinetu i zaczyna się jazda.
Dziecko moje przykleiło się do mnie i zaczyna wrzeszczeć . Stomatolog przez moment cierpliwa, próbuje przekupić zabawkami ale na próżno.
Nagle łapie mojego szkraba przekręca przodem do siebie przytrzymuje wierzgająca bidulkę kolanem  i na siłę otwiera buzie.
Mała krzyczy że chce do domu, ja w duchu zgadzam się z nią w 100% ale nie mogę pokazać że zezłościła mnie baba i tez jestem przerażona zachowaniem kobiety.
Widocznie nie zawsze może być miło i równowaga w naturze musi być zachowana- trochę  miłych i trochę złych doświadczeń



Misz masz z niedzielnego spaceru










 










6 komentarzy:

  1. Dziś z samego rana gadaliśmy z Gadem na temat zębów Młodej.
    Póki co ma je malutkie, bialutkie jak śnieg, noo cudne.
    Ale drżę na samą myśl, jak to będzie dalej, bo jeśli wraz z genami odziedziczyła zdolnośc do słabych zębów po nas, to chyba się poryczę.
    Dlatego też gadaliśmy dziś o profilaktycznej wizycie u stomatologa.
    Jestem porażona tym co napisałaś!!!
    U nas takich wezwań nie ma, a szkoda bo uważam że to mądra i potrzebna rzecz.
    Jednak z doświadczenia wiem jacy potrafią byc dentyści prywatni, a jacy na kasę chorych:/
    Jutro mam wizytę u tego pierwszego i dalszą częśc kanałowego :(
    Całusy i zdrowych ząbków życzę :* :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te wezwania to super sprawa,ale nie z takim podejściem. Rozumiem brak humoru, męczącą pracę ale gwiazda ma tylko 3 lata i nie rozumie do końca o co chodzi. Wiesz co Czarnuszko nie martw się o ząbki córki skoro ma zdrowe to wystarczy kontrolować i trzymać rękę na pulsie. Jeszcze jedna ciekawostka, tutaj dziecko musi codziennie używać fluor w tabletkach i faktycznie po miesiącu widać różnice. Trzymam kciuki za Twoją wizytę i nie daj się:}}}}

      Usuń
  2. Świetne zdjęcia!
    O matko, to już wiem skąd to określenie: dentysta- sadysta! Co za wstrętna i głupia baba. Przecież w ten sposób mogła skutecznie zniechęcić Małą do dalszych wizyt, a te przecież będą potrzebne, nawet jeśli tylko (OBY) w ramach kontroli. Co to za sukces, że na siłę zrobiła Jej przegląd. Wrrr, wkurzyłam się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baba odfajkowała kolejnego pacjenta, a w jaki sposób to mam wrażenie że ją to mało obchodzi.
      Mam nadzieję że mój szkrab szybko zapomni o tej niefortunnej wizycie, bo nie wyobrażam sobie kolejnego podejścia. Ja też się bardzo wkurzyłam , nie tędy droga Z jednej strony w Norwegii dziecko jest najważniejsze i jego potrzeby a z drugiej to mam wrażenie że to są tylko puste słowa

      Usuń
    2. Mamy znajomych w Norwegii i z rozmów z Nimi też mam mieszane uczucia na ten temat. Ale z podejściem dentystki, to naprawdę niewypał, zwłaszcza, że w tych sprawach dziecko może naprawdę złapać szybko uraz. Nasza Eliza miała duże problemy z zębami, ale trafiliśmy, na taką świetną dentystkę, że udało się wyleczyć wszystkie ząbki bez znieczulenia. Tyle, że co z tego- skoro Eliza nadal nie lubi ich myć i najchętniej oszukiwałaby w tym temacie :)

      Usuń
  3. Po pierwszej euforii i zachwytach zeszłam na ziemię i zaczęłam zauważać sprzeczności które mnie tutaj denerwują. Na niektóre przymykam oko ale niektóre złoszczą i nie rozumiem ich.
    Mam nadzieję że ta wizyta u dentysty była jednorazowym niemiłym incydentem . Moja młodsza podchodzi do wszystkich z dystansem więc mogę mieć kłopot przy następnej wizycie. Przejdzie Twojej córci to niemycie ząbków moja starsza zawstydziła się kiedy stomatolog zwróciła jej uwagę że niedokładnie myje zęby i od tego czasu szoruje kilka razy dziennie

    OdpowiedzUsuń